yurek

yurek okl flash

yurek

Kiedy poznał Wiktora podczas wspólnej pracy na Cyprze, zostawił swoje Yurand Tattoo, które prowadził w Tarnobrzegu i przeniósł się do nas. Wcześniej jeszcze nabywał doświadczenia w różnych studiach w UK i na Malcie.

Yurek zjadł zęby na tatuażu. Swoją przygodę z tematem zaczynał kiedy igły lutowało się jeszcze samemu. Nieustannie zainteresowany był doskonaleniem techniki i śledzeniem wciąż pojawiających się nowinek technicznych. Przetestował setki maszynek i można powiedzieć, że wie dokładnie co tam w nich brzęczy. Z ręcznego rysowania projektów przesiada się na tablet graficzny, a potem znów wraca do korzeni. Tatuatora z „pierwszej fali”, który przetrwał na rynku,  cechuje zazwyczaj wszechstronność, rzetelność i solidny warsztat. I to można powiedzieć o Yurku.

Lubi cieniowane prace w odcieniach szarości, ale najwięcej satysfakcji daje mu bawienie się kolorem. Zmienia konwencje od realizmu po prace z grubym, ostrym konturem, jak w klasycznym old schoolu. Porusza tematy od najbardziej mrocznych po bardzo wesołe, pełne humoru i słońca.